wtorek, 3 maja 2016

Konstytucja 3 maja




    Ustawa Rządowa z dnia 3 maja
  • Konstytucja obowiązywała przez 14 miesięcy, w ciągu których Sejm Czteroletni uchwalił szereg ustaw szczegółowych, będących rozwinięciem jej postanowień. Sejm grodzieński aktem oblatowanym w Grodnie 23 listopada 1793 uznał Sejm Czteroletni za niebyły i uchylił wszystkie ustanowione na nim akty prawne. 
  • Dzisiaj przypada 225 rocznica.

poniedziałek, 28 marca 2016

Śmigus-dyngus

"Śmigus-dyngus"

     Dzisiaj obchodzimy 2 dzień świąt Wielkanocnych, a jednocześnie Śmigus-dyngus. Polega on na polewaniu siebie nawzajem wodą. Sprawia nam to na pewno wiele frajdy. 
Znalezione obrazy dla zapytania śmigus dyngus
zabawa

         Skąd się wziął ten zwyczaj?

         Od zamierzchłych czasów Poniedziałek Wielkanocny zwany jest lanym poniedziałkiem. Wtedy to wszyscy od samego rana polewają się wodą w ilościach od symbolicznych po wręcz przemysłowe. Ale skąd się wziął ten obyczaj polewania bliźnich? Otóż jak większość polskich obrzędów wywodzi on swój rodowód z czasów słowiańskich.  Wtedy to z dniem przesilenia wiosennego wypędzano zimę, by na jej miejsce przywitać nową porę roku. Wśród wielu obrzędów był zwyczaj śmigusowania. Brało się wtedy wiązkę wierzbowych witek i wzajemnie smagało się po nogach i gdzie popadnie. Gdzieniegdzie przy okazji polewano się wodą, co z czasem przerodziło się we wspólne kąpiele. Później do śmigusa dołączył dyngus, czyli możliwość wykupienia się malowanym jajkami od polania. Gdy na naszych ziemiach pojawiło się chrześcijaństwo, misjonarze próbowali walczyć z tym zwyczajem. Jednak lud był za bardzo przywiązany do swojej tradycji, żeby dać sobie wyrugować ten zwyczaj. Kościół postanowił związać go z Poniedziałkiem Wielkanocnym, delikatnie przy tym zamieniając kąpiele na polewanie się wodą. Z czasem słowa śmigus i dyngus zlały się w jeden śmigus-dyngus, czyli wielkanocne polewanie.             


niedziela, 27 marca 2016

urodzinki

 "zabawa w poszukiwanie tajemniczego pudełka"
   Pewnego, majowego dnia  rodzina Kowalskich wstała wcześniej niż zwykle, oprócz jednej osoby, małej Hani. Tylko ona mogła tego dnia odpocząć, ponieważ obchodziła swoje siódme urodziny.
Rodzina szykowała dla niej przyjęcie, na które zaprosiła jej koleżanki.
  Dziewczynka wstała o godzinie 10:30. Bliscy złożyli jej życzenia i poinformowali o imprezie, która miała rozpocząć się o 12:00. Hania zdążyła zjeść śniadanie i przebrać się, nim przyszli pierwsi goście. Po przybyciu wszystkich odbyło się zdmuchiwanie świeczek z tortu oraz rozpakowywanie prezentów.
  Następnie rodzice jubilatki zaprosili dzieci do zabawy, która polegała na odnalezieniu "tajemniczego pudełka". Przez dłuższy czas nikt się nie odezwał, aż nagle Natalka wykrzyknęła.
- Mam, znalazłam!- krzyczała dziewczynka.
  Po kilku chwilach wszyscy byli już przy niej. Dzieci otworzyły pudełko gdzie znajdowały się ciastka z napisem: Gratulacje! 
  Było  późno, dlatego goście już się rozeszli. Mama Hani przyszła do pokoju córki z pudełkiem, które wcześniej dzieci odnalazły.
- Po co mamo przyniosłaś to pudełko?- spytała Hania.
- Otwórz je.- oznajmiła.
  Dziewczynka otworzyła i  zobaczyła tam pamiątki.
-Jak mogłam tego nie zauważyć.-powiedziała. Skąd masz te rzeczy?
- To są pamiątki przekazywane z pokolenia na pokolenie.- odpowiedziała
 - Tak cenne rzeczy schowałaś w pudełku z ciastkami?-zapytała mamę.
- W naszej rodzinie zawsze tak były przekazywane te pamiątki, czyli przez zabawę w poszukiwanie "tajemniczego pudełka"- odpowiedziała.
   Mama chciała córce opowiedzieć więcej, ale dziewczynka usnęła po dniu pełnym wrażeń.